Karma MONOBIAŁKOWA, czyli jaka?

Karma monobiałkowa dla psa i kota – analiza składu karmy
Wychodzisz z gabinetu z zaleceniami od lekarza weterynarii, a tam: „proszę wprowadzić dietę monobiałkową, na nowym źródle białka”.
W teorii jasne. W praktyce? Stajesz przed półką w sklepie zoologicznym i nagle okazuje się, że wybór wcale nie jest taki oczywisty.

 

Co to jest karma MONOBIAŁKOWA?

 

Karma monobiałkowa to umowne określenie karmy, w której deklarowane źródło białka zwierzęcego pochodzi z jednego gatunku zwierzęcia. Mogą występować np. mięso, podroby czy bulion pochodzące z tego samego gatunku. 

Nie jest to to samo co karma przeznaczona do szczególnych potrzeb żywieniowych, której zastosowanie i wymagania są określone w przepisach. Rozporządzenie Komisji (UE) 2020/354 zawiera listę szczególnych celów żywieniowych i warunki, jakie muszą spełniać takie pasze. Określenie „monobiałkowa” nie stanowi takiej kategorii.

 

Kiedy stosujemy karmę MONOBIAŁKOWĄ?

 

Nie istnieją zasady, że Twój zdrowy pupil nie może jeść karmy monobiałkowej. Jak długo jest pełnoporcjowa i nie powoduje niepożądanych reakcji na pokarm, czy po prostu smakuje – nadaje się do codziennego spożycia przez Twojego psa czy kota. 

Jednak wraz z rozwojem weterynarii na przód wyszły jednostki chorobowe, przy których wybór karmy monobiałkowej, czyli ograniczenie ilości rodzaju białek w diecie, jest jak najbardziej uzasadnione. Są to:

  • alergie pokarmowe,
  • nietolerancje pokarmowe,
  • sytuacje, w których ograniczenie liczby źródeł składników w diecie ułatwia przeprowadzenie próby dietetycznej,
  • enteropatia reagująca na dietę (FRE – Food-Responsive Enteropathy).

Bo dieta eliminacyjna nie służy wyłącznie do określenia, „na jakie składniki zwierzę jest wrażliwe”. W przypadku podejrzenia alergii pokarmowej jej celem jest przede wszystkim ocena, czy objawy są związane z reakcją na składniki pokarmowe. Jeśli podczas diety eliminacyjnej objawy ustąpią, kolejnym etapem może być próba prowokacji, czyli ponowne wprowadzenie wcześniej podejrzanego składnika. Nawrót objawów po prowokacji wspiera rozpoznanie reakcji na pokarm.

Pro tip: karma monobiałkowa może być też dobrym rozwiązaniem, jeśli Twój pupil wyjątkowo upodobał sobie konkretne źródło białka i chcesz pozostać przy jednym wariancie smakowym – oczywiście pod warunkiem, że karma jest pełnoporcjowa i odpowiednio dopasowana do jego potrzeb.

 

Liczy się skład karmy MONOBIAŁKOWEJ. 

 

Wybór karmy z jednym źródłem białka to dopiero początek. Zawsze bardzo ważne jest sprawdzenie tylnej strony etykiety i przeczytanie składu danej karmy. 

  1. Określenie „z kurczakiem” oznacza, że karma zawiera co najmniej 4% tego składnika. „Bogata w kurczaka” – co najmniej 14%. Nie oznacza to jednak, że kurczak jest jedynym źródłem białka w karmie.
  2. Tłuszcz – to osobny składnik, któremu musisz się przyjrzeć. Tłuszcz sam w sobie nie uczula (alergie pokarmowe powodowane są przez cząsteczki białka). Jednak tłuszcze pochodzenia zwierzęcego mogą zawierać śladowe ilości białek pozostałych po procesie ich pozyskiwania. W przypadku większości zwierząt nie będzie to miało znaczenia. Jednak przy ścisłej diecie eliminacyjnej, szczególnie u zwierzęcia z podejrzeniem alergii pokarmowej, może mieć znaczenie źródło zastosowanego tłuszczu. Oczywiście pojawi się teraz myśl “a omegi?!” – jeśli problemem Twojego pupila są ryby, tu może pojawić się problem. Jeśli nie? Nie skreślałabym danej karmy. 
  3. zanieczyszczenia produkcyjne – Nie każdy producent zamieszcza taką informację bezpośrednio na etykiecie swojej karmy. Dlatego warto sprawdzić również informacje dodatkowe dotyczące produktu i procesu produkcyjnego. Możesz się natknąć na informację typu: „Ze względu na charakter produkcji produkt może zawierać niewielką ilość (…) składników pochodzenia zwierzęcego innych gatunków zwierząt”. Podobne rozbieżności obserwowano również w późniejszych badaniach komercyjnych karm monoproteinowych i hipoalergicznych. Czy może mieć znaczenie podczas diety eliminacyjnej? Tak. Jeśli celem jest możliwie ścisłe ograniczenie kontaktu z określonymi źródłami białka, takie informacje warto brać pod uwagę przy wyborze karmy.

 

Jak wygląda etykieta karmy MONOBIAŁKOWEJ? 

 

O ta: jedno deklarowane źródło białka zwierzęcego, jasno określone surowce, brak deklarowanego tłuszczu pochodzącego od innego gatunku oraz sprawdzenie informacji dotyczących możliwego zanieczyszczenia krzyżowego innymi białkami.

Poniżej trzy przykłady etykiet, które na podstawie deklarowanego składu pozwalają przeanalizować, czy dana karma może być rozważana jako monobiałkowa: 

  1. “Skład: Jagnięcina 99% (w tym 50% mięso jagnięce, 21% podroby jagnięce, 28% rosół z jagnięciny), minerały 1%.” – PEPE lamb 99%
  2. “Skład: mięso z jelenia 95%, żurawina suszona 1,9%, dzika róża suszona 1,15%, mniszek lekarski 0,95%, włókno roślinne 0,48%, drożdże browarnicze 0,29%. “ UNISMAK mono jeleń
  3. “Skład: wilgotność 68,8% sarna (58,8% mięso mięśniowe, 10% bulion), 10% marchewka, 10% pietruszka, 10% seler, 1% minerały, 0,2% kozieradka.” BUBAlicious light mono sarna

Dlaczego ten skład wygląda na monobiałkowy? Całość deklarowanych składników zwierzęcych pochodzi od jednego gatunku – w zależności od przykładu jest to jagnięcina, jeleń lub sarna. Brak dodatku tłuszczu innych gatunków zwierząt. Jasny i krótki skład.

Dla jasności: wybór przedstawionych karm ma wyłącznie charakter edukacyjny – posłużyły jako przykład do analizy etykiety i składu. Artykuł nie jest sponsorowany, a przedstawienie produktu nie wynika ze współpracy z jego producentem.

Potrzebujesz pomocy w doborze karmy dla Twojego pupila? A może zmagacie się z alergią i szukacie rozwiązania drapiącego problemu? Jestem tu, żeby Ci pomóc!

 

tech. wet. Monika Jurecka
Zoodietetyk psów i kotów

 

Źródła:

Udostępnij: